Translate

wtorek, 30 czerwca 2015

Szalone wakacyjne dni

Codziennie coś się dzieje!
Zaczynając od piątku, gdy po bieganiu po szkołach i załatwianiu wszystkich papierów poszliśmy spotkać się ze znajomymi.
Nie wiedzieliśmy gdzie pójść więc wymyśliliśmy coś dziwnego.
"Idziemy do lasu!"
No i poszliśmy ;-;
Przeszliśmy przez tory kolejowe, pokonaliśmy część lasu i dotarliśmy do fajnego miejsca.
Były siedziska z betonu i powalonego drzewa, miejsce na ognisko i takie tam.
Znaleźliśmy pełno rzeczy i się bawiliśmy jak dzieci. :)
Po dniu zabaw leśnych wyruszyliśmy w stronę cywilizacji.
Stojąc pod szkołą stwierdziliśmy, że jest jeszcze w miarę wcześnie, więc możemy iść na orlik pograć w kosza...
.
.
.
I tak codziennie;
O 12:00 wychodzę i wracam o 22:00.
Ciągle coś, gdzieś, z kimś. ;-;
.
.
.
W niedzielę byłam w Myślęcinku na colour fest i koncercie Chylińskiej :D

Było super!

Jutro przychodzi do mnie kolega i robimy pączki ;-;
A raczej ja będę je robiła, a on je będzie jadł.
XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz