Translate

niedziela, 29 listopada 2015

HALO WRACAM

Wielki powrót do blogowania :3
Tęskniliście, prawda? :)
Więc nie martwcie się, będę znowu pisała <3

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

no kurde :/

właśnie skończyły się wakacje.
może szkoła zmotywuje mnie do pracy, bo strasznie się rozleniwiłam...
ale tak to już jest.

piątek, 24 lipca 2015

Bo ja powinnam pisać o czymś innym

Powinnam opowiadać jak to super było w Irlandii, ale mi się nie chce :v

Ten post będzie w sumie z tym związany.

Dużo się tam działo a mój brat dał mi i bratu Idy misję.
Ja musiałam wydobyć z otchłani starych płyt z filmami bake a Mati miał to skręcić i rozpalić.
Zabrał ze sobą naszego przyjaciela <3
Rudy rozwalał system X'D
Ogólnie było bardzo miło, to był dobry dzień.
Ciężko było się ogarnąć, siedząc w focusie itd.
Ale przetrwaliśmy! XD
Nie mogę się doczekać następnego spotkania :')

soon <3


poniedziałek, 13 lipca 2015

Różowe włosy i lecę

post 2w1

Ostatnio pofarbowałam włosy na różowo! :3
Z każdym myciem coraz bardziej schodzi, jednocześnie coraz lepiej wygląda :|

Zawsze chciałam mieć różowe włosy, no i stało się! :3
yay
Są urocze ;u;


Dzisiaj lecę do Irlandii do brata <3
(włosy będą pasować, heh)

U nas w Bydgoszczy ludzi dziwnie patrzyli i komentowali (zazwyczaj negatywnie) .
Tam jest to zupełnie normalne!

Nie mogę się doczekać całego tygodnia w Irlandii. <3
Będzie super :D

piątek, 10 lipca 2015

Nocna twórczość

Chciałabym wstawiś moje rysunki z nocy.
Nie są one najlepsze, ale ja tylko ćwiczę .-.
Bądź wyrozumiały <3



(Waleń mocy narysowany w ramach humorystycznego przerywnika pracy)

piątek, 3 lipca 2015

Pewnie i tak nie dam rady...

Zupełnie zapomniałam się tym pochwalić!
Moim pierwszym wyborem na liście szkół średnich był elektronik i wiecie co?!
DOSTAŁAM SIĘ!!!!
Jako jedyna na technik informatyk! :D (wszyscy mieli na I wybór informatyka)
Mega się cieszę, mimo to czuję, że nie podołam temu wyzwaniu.
Elektronik ma bardzo wysoki poziom a większość osób tam już sporo potrafi. No więcej ode mnie..
Jakieś wsparcie duchowe niewątpliwie mi się tam przyda. ;)

*myk kolorkami*
Miłej nocki :)

Nowy komputer

Wczoraj wieczorem wujek przywiózł mi nowy komputer
Podłączyłam wszystko i działa jak marzenie.

Powoli wszystko instaluję i się nim bawię :D

Dopiero teraz czuję magię PCta *u*

To taki mały wpisik, żeby nabić aktywność ;-;
hahahahaahahaha

wtorek, 30 czerwca 2015

Szalone wakacyjne dni

Codziennie coś się dzieje!
Zaczynając od piątku, gdy po bieganiu po szkołach i załatwianiu wszystkich papierów poszliśmy spotkać się ze znajomymi.
Nie wiedzieliśmy gdzie pójść więc wymyśliliśmy coś dziwnego.
"Idziemy do lasu!"
No i poszliśmy ;-;
Przeszliśmy przez tory kolejowe, pokonaliśmy część lasu i dotarliśmy do fajnego miejsca.
Były siedziska z betonu i powalonego drzewa, miejsce na ognisko i takie tam.
Znaleźliśmy pełno rzeczy i się bawiliśmy jak dzieci. :)
Po dniu zabaw leśnych wyruszyliśmy w stronę cywilizacji.
Stojąc pod szkołą stwierdziliśmy, że jest jeszcze w miarę wcześnie, więc możemy iść na orlik pograć w kosza...
.
.
.
I tak codziennie;
O 12:00 wychodzę i wracam o 22:00.
Ciągle coś, gdzieś, z kimś. ;-;
.
.
.
W niedzielę byłam w Myślęcinku na colour fest i koncercie Chylińskiej :D

Było super!

Jutro przychodzi do mnie kolega i robimy pączki ;-;
A raczej ja będę je robiła, a on je będzie jadł.
XD

sobota, 27 czerwca 2015

Koniec Gimbazy!

No to koniec.
3 lata nauki w gimnazjum.
Oczywiście, jak zwykle na koniec bawiliśmy się najlepiej :p
Tańczyliśmy na korytarzu a potem na sali 'belgijkę' :')

Rozmawialiśmy, poznawaliśmy się na nowo.
Wspominaliśmy te 3 lata i dobrze się bawiliśmy.

No, nie zabrakło wygłupów podczas prób na przedstawienie... ;)

Ostatni dzień szkoły był bardzo pozytywny, pomijając płacz na samym zakończeniu :(

Będę dobrze wspominać tę szkołę, a zwłaszcza ostatni rok.

Dziękuję.

środa, 24 czerwca 2015

Pustka

Naprawdę nie wiem o czym napisać.
Jest tyle do opowiedzenia...
Był bal gimbusów, wycieczka, warsztaty filmowe, jutro zakończenie gimbazy.
Wszystko dzieje się za szybko...
Chciałabym na chwilę odciąć się od tego wszystkiego.
Moją szkołą 1 wyboru jest Elektronik, technik informatyk ;-;

Zrobiłam kolejny film. Jak dodam napisy to go udostępnie.
To tyle. Cześć

czwartek, 4 czerwca 2015

Uczynny i pozytywny dzień

W zeszłą niedzielę zamiast odpoczynku miałam całkiem pracowity dzień.
Od rana byłam z Dominiką w szpitalu na oddziale onkologii dziecięcej.
Zajmowałyśmy się dziećmi, gdy ich mamy miały zorganizowany 'salon piękności'.

Dzieciaki chętnie z nami grały, bawiły się pacynkami, puszczały bańki...
Robiłyśmy dla nich miecze z balonów i malowałyśmy twarze.
Oczywiście, chłopcy chcieli nam się 'odwdzięczyć', więc również nas pomalowali...
Po powrocie do domu i zmyciu tego pięknego makijażu, wpadła do mnie Laura i zrobiłam dla nas obiadek. Przebrałam się i poszłyśmy na koncert!
Dawno nie byłam na żadnym koncercie, a ten był mega!
Przy Bazylice był festiwal "Nowe spojrzenie" i jednym z wykonawców był Mesajah *u*
Bardzooo się wczułam i przez tą chwilę byłam bardziej pozytywna i wyluzowana.
Pozdr.

piątek, 29 maja 2015

Sad Song



"Without you, I feel broke.Like I'm half of a whole."



Wczorajszy dzień - super SZAMPAŃSKA zabawa...
Naprawdę, miałam nadzieję, że chociaż na chwilkę zapomnę... I co?
GÓWNO.

Szkolna dyskoteka... świetna zabawa! (haha)
Pod koniec były spoko piosenki do słuchania i nagle dziewczyny mówią, że to będzie ostatnia piosenka...
"No ok, może jakaś, którą lubię..."
No i kurwa zapodali...
"Sad Song - We The Kings"


NAPRAWDE?! AAAAAAAAAA

I jeszcze te wszystkie dzieci sobie tańczyły "wolnego" a ja stałam sobie w kącie i śpiewałam cały tekst. :)
Pisałam już, że zabawa była SZAMPAŃSKA? :) :) :)

A myślałam, że już nic mi nie pogorszy dnia... kurwa :D



"Without you, I've got no hand to hold.
Without you, I feel torn.
Like a sail in a storm.
Without you, I'm just a sad song."

Pozdrawiam.

sobota, 2 maja 2015

Burza.

*pisane podczas burzy*
Lubię burze.
-Piękne pioruny rozświetlające niebo, głośne grzmoty/gromy/czy jak to się nazywa; przez które czuję lekki lęk, choć jednocześnie bardzo je lubię, no i deszcz - kocham deszcz.
-Moim pierwszym skojarzeniem byłem ja.
(uwaga; mogę się tu żalić itp. więc jeśli tego nie lubisz to nie czytaj dalej tej odpowiedzi)
Jestem tego świadomy, że moje życie nie jest jakieś najgorsze, ale dla mnie dobre to ono nie jest.
Ciągły ból fizyczny i psychiczny. Wieczne zmęczenie, zdołowanie, strach, kłamstwo...

.
Burza – intensywne opady deszczu lub deszczu i gradu, którym towarzyszą wyładowania elektryczne w atmosferze (błyskawice i grzmoty).
.
Ciągle szukam osoby, której mógłbym wszystko powiedzieć, ofiarować uczucia których sam nie rozumiem.
Tak jak burza szuka punktów, w które może jebnąć piorunem.
Moje emocje są niezrozumiałe, sprzeczne i zawsze nagłe oraz intensywne, jak te opady.
Czasem tylko deszcz, innym razem ulewa lub nawet grad.
Nerwobóle bardzo mi się kojarzą z takimi rozgałęzionymi wiązkami światła błyskawicy.
Większość osób nas nie lubi, to nawet zrozumiałe. Niektórzy się nas boją, nawet panicznie. Garstka osób nas znosi. "Jest, bo jest." I może znajdą się jakieś jednostki które nas lubią, pamiętając jednak, że istnieje pewne niebezpieczeństwo, więc starają się utrzymać "w bezpieczeństwie". Czekamy na osobę, która nas pokocha na tyle, że zaryzykuje zmoknięciem, pobiciem przez grad, ogłuszeniem przez grzmoty czy nawet porażeniem przez piorun.
Nie jestem jednak tak piękny jak burza, ani tak wolny.
Vivaldi - storm
.
Uwielbiam letnie burze, szczególnie na wsi.
Mógłbym siedzieć i je oglądać godzinami.
.
~pisane na asku pod wpływem emocji więc przepraszam, ale coś dodać musiałam~

sobota, 25 kwietnia 2015

Testy gimbazjalne i drzwi otwarte

W tym tygodniu były testy gimbazjalne.
Jako przykładny gimbus lvl 16 byłam, napisałam, może nie spierdoliłam.
Apelowo (y)
Dzień 1.- historia i wos; tak jak myślałam, mapki i daty których nie pamietałam <yay>; polski; trochę śmieszne, prawie wszystkie zadania to umiejętność czytania ze zrozumieniem... no i opowiadanie ;-;
Dzień 2.- przyroda; biologia spoko a reszta - mogło być lepiej; matma; byłoby lepiej gdyby nie jeden głupi błąd... PAMIĘTAJCIE wzór na pole równoległoboku to a*h... ehh
Dzień 3. - angielski podstawa; PŁAAAACZ!!! mam 2 błędy... nie będzie 100% :'( ;rozszerzenie; luz.
Mam nadzieję, że gdzieś mnie przyjmą z takimi wynikami ;-;
.
.
Dzisiaj (25.04) organizowaliśmy drzwi otwarte.
Miałam być przewodnikiem ale jak zawsze zepchnięto mnie do komputerów...
Maru wieczny techniczny...
Ledwo przyszłam już naprawiałam komputery i pomagałam przy sprzętach.
Potem 3h siedzenia w dusznej sali informatycznej...
Ludzie są nie mili.
Ledwo wchodzili, nie słuchali mnie, o nic nie pytali lub wychodzili w trakcie gdy opowiadałam o informatyce/szkole.
SUPER
Przynajmniej pograłam w cs i pooglądalam jak chłopacy grali.
Możliwe, że te drzwi otwarte nie były tak potrzebne, bo w dziewiątce zawsze brakuje miejsc... :)
.
.
Dzisiaj trochę dłuższy wpis bo mnie nie było.
PROSZE KORYBALSKA, ZADOWOLONA?

sobota, 4 kwietnia 2015

CHAPPiE

Przyjechała do Bydgoszczy moja przyjaciółka z Anglii.
Tradycyjnie poszłyśmy do kina.
Stałyśmy i przeglądałyśmy ulotki filmów, które POWINNY teraz być w kinach.
Jak już coś się nam podobało, to albo już, albo jeszcze nie wprowadzono w pl. *cebula*
I wtedy zobaczyłam plakat CHAPPiE!

Słyszałam o tym filmie i chciałam go zobaczyć.
A więc roboty *u*
Nie chcę się rozpisywać o czym jest ten film więc tu jest link do filmweb: Chappie
Grafika cudowna, zdjęcia typowe dla takich filmów ale i tak 'wow'.
Szczerze, myślałam, że zakończenie będzie wyglądać inaczej, ale nie zawiodłam się. Wręcz przeciwnie, miło mnie zaskoczyli. :)
Co mnie jeszcze zachwyciło?
DIE ANTWOORD <3
Znałam większość utworów znajdujących się w soundtracku wiec awwwww <3
No i ogólnie film bardzo mi się podobał.
Liczyłam, że będzie więcej scen z malowaniem itp. ale trudno.
daję 6/10

wtorek, 24 marca 2015

I miss u, u broke me.

A więc, nie wiem o czym napisać... (ale nowość, woooaaah)
Zaczynam mieć powoli dosyć tego wszystkiego, ale nie chcę się poddawać.
Tęsknota, samotność, smutek, płacz, sztuczny uśmiech, ból...
Tak, Korybuś ma rację.
Przecież ja to wszystko zmyślam...
Tak naprawdę nie mam żadnych emocji, co nie?
Ale jednak co jak co, tęsknię.
Cholernie.
Za jedną, trzema, ewentualnie pięcioma osobami... Ehh
Za kontaktami, często które choć 'istnieją', nie są takie jak kiedyś.
Może jedna z tych osób jakimś cudem to przeczyta, jeśli będzie wiedziała, że o nią chodzi,
już tyle mi wystarczy.
Cholerna świadomość.
Dobranoc.

czwartek, 12 marca 2015

2 Chłopców i 2 Róże - czy to nie za dużo?


W zbiorze lektur obowiązkowych są dwie opowiastki filozoficzne.
Obie to moje ulubione lektury, przy obu płakałam, obie przeczytałam (niestety tylko) dwa razy, w obu jest przyjaźń, śmierć i wszystko co jest tak piękne, że ciężko mi to opisać.
Chodzi o "Małego Księcia" oraz "Oskara i panią Różę".
Gdy je czytałam cieszyłam się, że mogę jeszcze nazwać siebie dzieckiem, chociaż czułam się na tyle 'dojrzała', że te wszystkie filozoficzne, życiowe mądrości były strasznie trudne.
Cytaty są w nich tak cudowne, że gdy tylko gdzieś jakiś widzę, łezka się w oku kręci i przypominam sobie te teksty. Zazdroszczę tym chłopcom, mieli cudowne życie.


(jak na razie to tyle, może kiedyś dokończę)




wtorek, 3 marca 2015

eh

Hej

Chciałabym znowu napisać tak interesujący, długi, pełen treści post.
Nie potrafię jeszcze zrozumieć tej zależności w mojej głowie.
Czasem to wszystko przychodzi tak łatwo, a innym razem... yhh
Minimalna ochota na cokolwiek.


Rozpoczęłam (znowu?) prowadzenie dziennika.
Postaram się zapisywać w nim wszystko, co wydaje się być mniej lub bardziej ważne.
Tak, to część 'terapii'.
To chyba tyle, nic więcej nie dam rady napisać.
Trzymaj się.
Pa :*

sobota, 28 lutego 2015

niebiesko-czarna czy beżowo-złota?

Ostatnio internet huczał, szalał, kłócił się i nie wierzył.
"Jak ludzki mózg może aż tak nas oszukać?!"
Do wczoraj większość internautów nawet nie myślała, że to, co jest dla jednych niebiesko-czarne może być dla innych beżowo(biało)-złote!
A jednak...
(za błędy przepraszam)
Pewna dziewczyna udostępniła zdjęcie sukienki.
Nic nadzwyczajnego?
A co, jeśli owe zdjęcie bawi się z ludzkimi zmysłami?
To nie żart.

(gdyby chociaż była ładna, co?)

Ta sukienka jest NIEBIESKO-CZARNA.
Widzisz ją w innych barwach?
Już tłumaczę dlaczego.
Nasz umysł to coś bardzo tajemniczego, trudnego oraz zabawnego.
Zdjęcie zostało zrobione w słabej jakości, przy średnim oświetleniu oraz... na biało-'złotym' tle!
Te 3 czynniki w połączeniu z tym, że twój umysł skupił się na oświetleniu i barwach pobocznych dają ten dziwny efekt - widzisz sukienkę biało-złotą!
Jeśli jednak twój umysł skupił się głównie na pigmentach dominujących (niebieski i czarny), widzisz ją taką jaka jest.


Spotkałam się z tym, że niektórzy widzieli ją raz tak, raz tak!
Mam co do tego 3 teorie.
1. Photoshop; Nie oszukujmy się, internet ma to do siebie, że w przeciągu zaledwie minut potrafi WSZYSTKO. Więc zmiana kolorów sukienki to pestka. Witamy w świecie trollingu.
2. "Oh, ja widzę ją tak a koleżanka inaczej..." W poszukiwaniu innych zdjęć (a jednak tych samych) natrafiłeś na tą sukienkę w innych kolorach, lecz ludzie mówią że jest ona dalej w tamtych barwach? To może byś swego rodzaju placebo. Wmówiłeś sobie, że widzisz ją inaczej.
3. "Mózgu pliz" Twój umysł robi Ci psikusa. Nie masz jednego spostrzegania barw na zdjęciu. Raz światło, raz pigment. (heh. aby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek)

Sukienka oryginalnie jest niebiesko-czarna, potwierdza to między innymi sam projektant.

To chyba tyle, ile mogę powiedzieć na ten temat. Sukienka to sukienka a nasz umysł to mistrz trollingu!
Na koniec daję link do artykułu odnośnie sukienki który znalazłam na Kwejku [klick]
(większość materiału użyczyłam z tego artykułu)

Pozdrawiam serdecznie, uważajcie na sukienki!

P.S. (dopisywane przed publikacją)
Post pisałam w nocy, ale wyłączyli nam na osiedlu prąd, wiec XD
Przepraszam, że ociągam się w postach .-. Ale mam już pomysł na przynajmniej 3 nowe, wiec do usłyszenia <3

niedziela, 22 lutego 2015

tak zabawnie że aż wcale.

(post w sumie wymuszony przez Korybala - dziękuję)
Jeny noooo nie mam co napisać.
Mogę i tu pochwalić się kolejną chwilą słabości psychicznej co owocowało śpiewaniem na głos (i puszczeniu z telefonu) piosenki Krawczyka - 'Za tobą pójdę jak na bal'
to była JEDYNA fajna rzecz dzisiaj.

oh, co cię tak zdenerwowało Maru?

Miłość promieniująca od osób które mnie otaczają i które kocham :D <3
a z tego przygnębienia będę wstawiała pod tym postem przypadkowe obrazki.

Tak cholernie lubię jak ktoś pisze mi takie miłe rzeczy, że aż na sercu mi jakoś lżej...

(UWAGA. POST ZAWIERA ŚLADOWE ILOŚCI PRZEKLEŃSTW I INNYCH KURESTW)

Mam wokół siebie tak cudownych ludzi, aż nie rozumiem po co chodzę do tego pieprzonego psychologa!
Przecież nie ma ŻADNYCH podstaw w moim zasranym 'życiu', żeby było tak kurewsko źle.
I jebią mnie jakiekolwiek przeprosiny i inne chujowe wypowiedzi typu 'to nic takiego'
LOL
KURWA
CHUJ
PIERDOLE
TO WSZYSTKO
DOBRANOC.


piątek, 20 lutego 2015

Psycholog radzi, psycholog pomaga...

Zaczynam sesję u pani psycholog.
Zapowiada się ciekawie, choć na razie nie powiedziałam jej nic nowego, o czym nie wiedzą np. rodzice.
Takie nowe doświadczenie i profesjonalny wgląd na sytuacje może pomóc.
Jedną z pierwszych rad było kontynuowanie pisania bloga tu jak i na Tumblr.
Nie mówiłam nic o Asku, o Maćku, o tym jak naprawdę wyglądają moje znajomości z niektórymi osobami, o moich lękach i fobiach, o 'upodobaniach' oraz o wielu innych rzeczach;
na to mamy czas.
Może wspólnymi siłami damy radę przezwyciężyć chorobę.
Jest to jedna z niewielu spraw, na którą patrzę optymistycznie.
Cieszę się.
Tak prawdziwie.


poniedziałek, 16 lutego 2015

Wyszłam, spotkałam, poznałam...

WoW!
Wyszłam z domu poznać nowych ludzi...
Poszłam tam z koleżanką, żeby było raźniej.

Było ich pełno, sporo znajomych, a wszyscy zajęci Rembolem XD

Biedny Maciek nie mógł się spokojnie najeść w KFC...
Był jeszcze Szymon, znam go ze szkoły.
Wszyscy spędziliśmy razem jakieś dobre 3h.
Było fajnie :)
Mam z nimi zdjęcia, trochę pogadaliśmy.
(Coś mi obiecano - będę pamiętać!)
To był naprawdę fajny dzień. :)