Translate

sobota, 27 czerwca 2015

Koniec Gimbazy!

No to koniec.
3 lata nauki w gimnazjum.
Oczywiście, jak zwykle na koniec bawiliśmy się najlepiej :p
Tańczyliśmy na korytarzu a potem na sali 'belgijkę' :')

Rozmawialiśmy, poznawaliśmy się na nowo.
Wspominaliśmy te 3 lata i dobrze się bawiliśmy.

No, nie zabrakło wygłupów podczas prób na przedstawienie... ;)

Ostatni dzień szkoły był bardzo pozytywny, pomijając płacz na samym zakończeniu :(

Będę dobrze wspominać tę szkołę, a zwłaszcza ostatni rok.

Dziękuję.

środa, 24 czerwca 2015

Pustka

Naprawdę nie wiem o czym napisać.
Jest tyle do opowiedzenia...
Był bal gimbusów, wycieczka, warsztaty filmowe, jutro zakończenie gimbazy.
Wszystko dzieje się za szybko...
Chciałabym na chwilę odciąć się od tego wszystkiego.
Moją szkołą 1 wyboru jest Elektronik, technik informatyk ;-;

Zrobiłam kolejny film. Jak dodam napisy to go udostępnie.
To tyle. Cześć

czwartek, 4 czerwca 2015

Uczynny i pozytywny dzień

W zeszłą niedzielę zamiast odpoczynku miałam całkiem pracowity dzień.
Od rana byłam z Dominiką w szpitalu na oddziale onkologii dziecięcej.
Zajmowałyśmy się dziećmi, gdy ich mamy miały zorganizowany 'salon piękności'.

Dzieciaki chętnie z nami grały, bawiły się pacynkami, puszczały bańki...
Robiłyśmy dla nich miecze z balonów i malowałyśmy twarze.
Oczywiście, chłopcy chcieli nam się 'odwdzięczyć', więc również nas pomalowali...
Po powrocie do domu i zmyciu tego pięknego makijażu, wpadła do mnie Laura i zrobiłam dla nas obiadek. Przebrałam się i poszłyśmy na koncert!
Dawno nie byłam na żadnym koncercie, a ten był mega!
Przy Bazylice był festiwal "Nowe spojrzenie" i jednym z wykonawców był Mesajah *u*
Bardzooo się wczułam i przez tą chwilę byłam bardziej pozytywna i wyluzowana.
Pozdr.

piątek, 29 maja 2015

Sad Song



"Without you, I feel broke.Like I'm half of a whole."



Wczorajszy dzień - super SZAMPAŃSKA zabawa...
Naprawdę, miałam nadzieję, że chociaż na chwilkę zapomnę... I co?
GÓWNO.

Szkolna dyskoteka... świetna zabawa! (haha)
Pod koniec były spoko piosenki do słuchania i nagle dziewczyny mówią, że to będzie ostatnia piosenka...
"No ok, może jakaś, którą lubię..."
No i kurwa zapodali...
"Sad Song - We The Kings"


NAPRAWDE?! AAAAAAAAAA

I jeszcze te wszystkie dzieci sobie tańczyły "wolnego" a ja stałam sobie w kącie i śpiewałam cały tekst. :)
Pisałam już, że zabawa była SZAMPAŃSKA? :) :) :)

A myślałam, że już nic mi nie pogorszy dnia... kurwa :D



"Without you, I've got no hand to hold.
Without you, I feel torn.
Like a sail in a storm.
Without you, I'm just a sad song."

Pozdrawiam.

sobota, 2 maja 2015

Burza.

*pisane podczas burzy*
Lubię burze.
-Piękne pioruny rozświetlające niebo, głośne grzmoty/gromy/czy jak to się nazywa; przez które czuję lekki lęk, choć jednocześnie bardzo je lubię, no i deszcz - kocham deszcz.
-Moim pierwszym skojarzeniem byłem ja.
(uwaga; mogę się tu żalić itp. więc jeśli tego nie lubisz to nie czytaj dalej tej odpowiedzi)
Jestem tego świadomy, że moje życie nie jest jakieś najgorsze, ale dla mnie dobre to ono nie jest.
Ciągły ból fizyczny i psychiczny. Wieczne zmęczenie, zdołowanie, strach, kłamstwo...

.
Burza – intensywne opady deszczu lub deszczu i gradu, którym towarzyszą wyładowania elektryczne w atmosferze (błyskawice i grzmoty).
.
Ciągle szukam osoby, której mógłbym wszystko powiedzieć, ofiarować uczucia których sam nie rozumiem.
Tak jak burza szuka punktów, w które może jebnąć piorunem.
Moje emocje są niezrozumiałe, sprzeczne i zawsze nagłe oraz intensywne, jak te opady.
Czasem tylko deszcz, innym razem ulewa lub nawet grad.
Nerwobóle bardzo mi się kojarzą z takimi rozgałęzionymi wiązkami światła błyskawicy.
Większość osób nas nie lubi, to nawet zrozumiałe. Niektórzy się nas boją, nawet panicznie. Garstka osób nas znosi. "Jest, bo jest." I może znajdą się jakieś jednostki które nas lubią, pamiętając jednak, że istnieje pewne niebezpieczeństwo, więc starają się utrzymać "w bezpieczeństwie". Czekamy na osobę, która nas pokocha na tyle, że zaryzykuje zmoknięciem, pobiciem przez grad, ogłuszeniem przez grzmoty czy nawet porażeniem przez piorun.
Nie jestem jednak tak piękny jak burza, ani tak wolny.
Vivaldi - storm
.
Uwielbiam letnie burze, szczególnie na wsi.
Mógłbym siedzieć i je oglądać godzinami.
.
~pisane na asku pod wpływem emocji więc przepraszam, ale coś dodać musiałam~

sobota, 25 kwietnia 2015

Testy gimbazjalne i drzwi otwarte

W tym tygodniu były testy gimbazjalne.
Jako przykładny gimbus lvl 16 byłam, napisałam, może nie spierdoliłam.
Apelowo (y)
Dzień 1.- historia i wos; tak jak myślałam, mapki i daty których nie pamietałam <yay>; polski; trochę śmieszne, prawie wszystkie zadania to umiejętność czytania ze zrozumieniem... no i opowiadanie ;-;
Dzień 2.- przyroda; biologia spoko a reszta - mogło być lepiej; matma; byłoby lepiej gdyby nie jeden głupi błąd... PAMIĘTAJCIE wzór na pole równoległoboku to a*h... ehh
Dzień 3. - angielski podstawa; PŁAAAACZ!!! mam 2 błędy... nie będzie 100% :'( ;rozszerzenie; luz.
Mam nadzieję, że gdzieś mnie przyjmą z takimi wynikami ;-;
.
.
Dzisiaj (25.04) organizowaliśmy drzwi otwarte.
Miałam być przewodnikiem ale jak zawsze zepchnięto mnie do komputerów...
Maru wieczny techniczny...
Ledwo przyszłam już naprawiałam komputery i pomagałam przy sprzętach.
Potem 3h siedzenia w dusznej sali informatycznej...
Ludzie są nie mili.
Ledwo wchodzili, nie słuchali mnie, o nic nie pytali lub wychodzili w trakcie gdy opowiadałam o informatyce/szkole.
SUPER
Przynajmniej pograłam w cs i pooglądalam jak chłopacy grali.
Możliwe, że te drzwi otwarte nie były tak potrzebne, bo w dziewiątce zawsze brakuje miejsc... :)
.
.
Dzisiaj trochę dłuższy wpis bo mnie nie było.
PROSZE KORYBALSKA, ZADOWOLONA?

sobota, 4 kwietnia 2015

CHAPPiE

Przyjechała do Bydgoszczy moja przyjaciółka z Anglii.
Tradycyjnie poszłyśmy do kina.
Stałyśmy i przeglądałyśmy ulotki filmów, które POWINNY teraz być w kinach.
Jak już coś się nam podobało, to albo już, albo jeszcze nie wprowadzono w pl. *cebula*
I wtedy zobaczyłam plakat CHAPPiE!

Słyszałam o tym filmie i chciałam go zobaczyć.
A więc roboty *u*
Nie chcę się rozpisywać o czym jest ten film więc tu jest link do filmweb: Chappie
Grafika cudowna, zdjęcia typowe dla takich filmów ale i tak 'wow'.
Szczerze, myślałam, że zakończenie będzie wyglądać inaczej, ale nie zawiodłam się. Wręcz przeciwnie, miło mnie zaskoczyli. :)
Co mnie jeszcze zachwyciło?
DIE ANTWOORD <3
Znałam większość utworów znajdujących się w soundtracku wiec awwwww <3
No i ogólnie film bardzo mi się podobał.
Liczyłam, że będzie więcej scen z malowaniem itp. ale trudno.
daję 6/10